Witaj w stanie derealizacji. Brutalna miłość Twojego układu nerwowego.
Dzień jak każdy inny. Rutyna. Myjesz zęby, parzysz kawę, ale… coś jest nie tak. Nóż w Twojej dłoni nagle wydaje się obcy. Umywalka, nad którą stoisz, odpływa na kilometr, choć Twoje
dłonie wciąż jej dotykają. Dźwięki stają się zbyt głośne, a poranne słońce parzy w oczy, jakby ktoś przystawiał Ci lampę do twarzy.
Wychodzisz do ludzi i nagle uderza w Ciebie świat, który wygląda jak makieta. Wszystko jest tekturowe, sztuczne, jak w kiepskim filmie. Jesteś za grubą szybą. W bańce.

Jako psycholog powiem Ci jedno: ten stan to nie dowód na Twoją słabość, ale na niesamowitą, wręcz brutalną sprawność Twoich mechanizmów przetrwania. Twój mózg właśnie uznał, że
to, co się z Tobą dzieje, jest zbyt bolesne, żebyś mógł w tym uczestniczyć. Wypisał Cię z rzeczywistości bez pytania o zgodę.
Często słyszę w gabinecie: „przecież nic tragicznego się nie wydarzyło” lub „ale to co się stało było tak dawno”. To błąd. Twój mózg nie potrzebuje spektakularnego wybuchu, żeby
zareagować. Wystarczą mu trzy powody:
Cicha wojna. To mogły być miesiące życia w napięciu. Praca, w której czujesz się oceniany. Relacja, w której musisz uważać na każde słowo. A może problemy finansowe, które sprawiają,
że budzisz się w nocy?
Nagłe uderzenie (trauma). Czasem trauma uderza nagle-śmierć, choroba, strata. Mózg wtedy stawia emocjonalny parawan, którym jest derealizacja. Ważnym aspektem jest również
fakt, że przeżywanie traumy może być z opóźnionym zapłonem. Twój mózg może aktywować stare traumy (nawet sprzed lat!), gdy tylko coś mu je przypomni (zapach, gest) i „stwierdzi”,
że jesteś obecnie gotowy czuć. Czuć te wszystkie emocje, zabrać się za porządek.
Ucieczka z własnej głowy. Paradoksalnie, derealizacja częściej dotyka osób wrażliwych, empatycznych i myślących w sposób analityczny. Czasami mózg może być tak przeciążony, że
decyduje się na genialne rozwiązanie – odcięcie.
Chcesz zadanie domowe? Przypomnij sobie swoje przeżywanie, emocje i odbiór rzeczywistości, gdy masz gorączkę, grypę lub zaburzenia jelitowe. To bardzo ciekawe doświadczenie.
Zobaczysz, że to stan bardzo zbliżony do tego, gdy czujesz derealizację. Dlaczego?
A co się dzieje w Twoim ciele?
Twój organizm to laboratorium. Kiedy napięcie przekracza skalę, mózg zalewa Cię własnymi opioidami. Serio- Produkuje własne substancje przeciwbólowe, żeby odciąć Cię od bólu
fizycznego i psychicznego.
Wyobraź sobie, że w Twojej głowie pracuje sekretarka(Twoje receptory NMDA). To ona odbiera telefony ze świata: kolory, smak, dotyk. Gdy ból staje się nie do zniesienia, mózg blokuje
linię. Sekretarka przestaje podnosić słuchawkę. Informacje ze świata docierają do Twojej świadomości (Szefa) w zniekształconych fragmentach.
Dodatkowo w tym momencie odbywa się pojedynek: Twoje pierwotne ciało migdałowate wyje z przerażenia, a kora przedczołowa-odpowiedzialna za hamowanie-mówi „dość” i wyłącza
emocje.
Twój mózg Cię kocha, ale na swój brutalny sposób. Twój mózg nie oszalał – on po prostu założył kamizelkę kuloodporną, bo poczuł że świat do niego strzela. Derealizacja to nie błąd
systemu, to Twoja tarcza.
Jeśli Twoja kamizelka stała się zbyt ciężka i nie wiesz jak ją zdjąć – jestem, żeby Ci pomóc >>> Kontakt
